Najgłośniejsze rewolucje w świecie zegarków zwykle widać na pierwszy rzut oka. Nowe komplikacje, egzotyczne materiały, kolejne rekordy cienkości. Ta, o której chcemy dziś opowiedzieć, była inna. Rozegrała się po cichu, a jej sens sprowadza się do jednej rzeczy, której posiadacz Eco-Drive nigdy nie musi robić: wymieniać baterii.
W 2026 roku technologia Eco-Drive kończy pięćdziesiąt lat. To znakomity moment, żeby prześledzić jej drogę od śmiałego eksperymentu z lat siedemdziesiątych, przez zegarek, który stał się codziennym towarzyszem milionów ludzi, aż po jubileuszowy model, którego tarcza wprost pokazuje, jak działa światło zamienione w energię. Zacznijmy jednak od początku, czyli od pytania, które to wszystko uruchomiło.
Pomysł zrodzony z kryzysu
Początek · lata siedemdziesiąte
W latach siedemdziesiątych świat zmagał się z kryzysem energetycznym, a temat oszczędzania energii był na ustach wszystkich. Właśnie wtedy grupa inżynierów Citizena spojrzała na słońce inaczej niż reszta branży. Zamiast źródła ciepła zobaczyli w nim darmową, czystą i dostępną wszędzie energię, którą można zamknąć w kopercie zegarka. Ich cel brzmiał prosto: stworzyć zegarek przyjazny środowisku, który uwolni właściciela od wymiany baterii.
Łatwo powiedzieć, trudniej wykonać. Trzeba było zmieścić ogniwo słoneczne, akumulator i całą elektronikę w obudowie wielkości nadgarstka, a przy tym zachować wygląd prawdziwego zegarka, nie technicznego gadżetu. Prototyp był gotowy w 1974 roku, a dwa lata później, w 1976, Citizen pokazał światu Crystron Solar Cell, pierwszy analogowy zegarek na świecie zasilany światłem.
Sercem Eco-Drive jest ogniwo, które zamienia światło, słoneczne i sztuczne, w energię napędzającą zegarek.
Jak to właściwie działa
Technologia w skrócie
Sama zasada jest banalnie prosta, choć jej dopracowanie zajęło Citizenowi dziesięciolecia. Pod tarczą (a czasem w samej tarczy) ukryte jest ogniwo fotowoltaiczne, które przechwytuje padające światło i zamienia je w energię elektryczną. Ta energia trafia do akumulatora, a więc nie do zwykłej baterii jednorazowej, lecz do ogniwa, które ładuje się i oddaje prąd wielokrotnie przez długie lata.
Co istotne, Eco-Drive nie potrzebuje do tego pełnego słońca. Wystarczy mu jakiekolwiek źródło światła, także sztuczne, generowane przez zwykłą lampę w domu czy świetlówkę w biurze. Dzięki temu zegarek ładuje się właściwie bez przerwy, gdy tylko go nosisz. A kiedy trafi na dłuższy czas do ciemności, na przykład do szuflady, nie gubi czasu. Po prostu przechodzi w tryb oszczędzania energii, o którym opowiemy za chwilę, i cierpliwie czeka na pierwszy promień.
Czym to się różni od zwykłego zegarka na baterię
W klasycznym zegarku kwarcowym bateria jednorazowa prędzej czy później się wyczerpie i trzeba ją wymienić u zegarmistrza, co wiąże się z otwieraniem koperty. W Eco-Drive rolę baterii pełni akumulator ładowany światłem. Owszem, również on ma swoją żywotność i po latach użytkowania może wymagać wymiany w serwisie, ale mówimy tu o horyzoncie rzędu kilkunastu lat, a nie o rytuale powtarzanym co kilka sezonów.
Pół wieku udoskonaleń
Kamienie milowe · 1976–2026
Droga od pierwszego prototypu do dzisiejszych zegarków była długa i wybrukowana kolejnymi „pierwszymi na świecie”. Oto przystanki, które najlepiej pokazują, jak Eco-Drive dojrzewał przez pięćdziesiąt lat.
Crystron Solar Cell
Pierwszy analogowy zegarek na świecie zasilany światłem. Ładował się jeszcze niechętnie i wymagał częstego doładowania, ale otwierał zupełnie nowy rozdział w historii zegarmistrzostwa.
Osiem dni na jednym ładowaniu
Cieńsze ogniwa i pojemniejsze akumulatory pozwoliły stworzyć zegarek chodzący 200 godzin, czyli ponad tydzień, po pełnym naładowaniu. Kolejny rekord świata, bo wcześniej standardem były zaledwie dwa dni.
Rodzi się nazwa „Eco-Drive”
W 1994 roku Citizen nadał swojej technologii nazwę, którą znamy dziś, od słów „Ecology Drive”. Rok później pojawił się model z litowym akumulatorem, chodzący aż pół roku na jednym ładowaniu. To on stał się bezpośrednim przodkiem współczesnych Eco-Drive.
Eco-Drive One
Najcieńszy zegarek zasilany światłem na świecie, z mechanizmem grubości zaledwie jednego milimetra. Dowód, że technologia solarna nie musi oznaczać kompromisu w kwestii elegancji.
Precyzja jednej sekundy na rok
Na stulecie marki Citizen zaprezentował Eco-Drive kaliber 0100 o dokładności rzędu jednej sekundy w skali całego roku. Wynik, którego nie osiągnął żaden inny producent.
Rok pracy z jednego ładowania
Kaliber E365 potrafi chodzić około 365 dni po pełnym naładowaniu. Cały rok działania z jednego „napełnienia” światłem, co jeszcze niedawno brzmiałoby jak fantazja.
Jubileusz i Eco-Drive Photon
Pięćdziesiąte urodziny technologii i limitowany model Photon, którego tarcza opowiada o świetle w sposób, jakiego wcześniej w zegarku nie widziano.
Miliony baterii, które nigdy nie trafiły na wysypisko
Ekologia · realny efekt
Nazwa „Eco-Drive” pochodzi od „Ecology Drive” i nie jest tylko marketingowym ozdobnikiem. Szacuje się, że od 1976 roku zegarki Citizena zasilane światłem pozwoliły uniknąć zużycia ponad stu milionów jednorazowych baterii. Każda z nich prędzej czy później trafiłaby do wymiany, a potem na wysypisko.
To dlatego Eco-Drive jako pierwszy zegarek w historii zdobył ekologiczny certyfikat Eco Mark, przyznawany przez japońskie stowarzyszenie środowiskowe, a w 2014 roku odebrał w tym samym konkursie złotą nagrodę. W czasach, gdy słowo „eko” bywa odmieniane przez wszystkie przypadki, tutaj stoi za nim konkretna, policzalna korzyść, poparta pięćdziesięcioma latami pracy i konsekwencji.
Eco-Drive dziś, w wielu odsłonach
Przez pół wieku Eco-Drive przestał być pojedynczą technologią, a stał się fundamentem, na którym Citizen buduje bardzo różne zegarki. Od klasycznej elegancji, przez sportowe konstrukcje, po tytanowe i podróżnicze.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Photon, czyli światło zamknięte na tarczy
Gwiazda jubileuszu · 2026
Na pięćdziesiąte urodziny Eco-Drive Citizen mógł pójść na łatwiznę i po prostu odświeżyć któryś z klasyków. Wybrał drogę znacznie ambitniejszą i stworzył zegarek, jakiego wcześniej nie było. Eco-Drive Photon, limitowany do pięciu tysięcy egzemplarzy na całym świecie, zamienia swoją tarczę w opowieść o technologii, która go napędza.
Nazwa zegarka pochodzi od słowa foton, czyli najmniejszej jednostki energii świetlnej. Tarczę zaprojektowano jako wielowarstwową, szczelinową konstrukcję inspirowaną eksperymentem z dwiema szczelinami, jednym z najsłynniejszych doświadczeń w historii optyki. Przez te szczeliny przenika światło, a barwy mienią się i zmieniają w zależności od kąta, pod jakim patrzymy na tarczę. To nie jest ozdoba doklejona dla efektu. To forma, która wprost wyraża funkcję, bo patrząc na tarczę Photona, widzisz dokładnie to, co Eco-Drive robi każdego dnia: przepuszcza światło i zamienia je w energię.
Eco-Drive Photon BJ6560-53W, jeden z pięciu tysięcy egzemplarzy na świecie.
Za tą efektowną tarczą kryje się równie dopracowana technika. Photon napędza najnowszy kaliber E036, który po pełnym naładowaniu chodzi około roku, a jego przeprojektowany obwód potrafi poruszać cięższymi wskazówkami, nie tracąc nic ze smukłości. Kopertę i bransoletę wykonano z Super Titanium, autorskiego materiału Citizena, pięciokrotnie twardszego od stali i wyraźnie od niej lżejszego, o zaokrąglonym, ośmiokątnym kształcie. Na deklu wygrawerowano logo pięćdziesięciolecia oraz indywidualny numer egzemplarza, bo ten zegarek ma być nie tylko piękny, ale też osobisty. Trudno o pełniejsze zwieńczenie pół wieku rozwoju: najważniejsza technologia marki, zamknięta w jej najlepszym materiale, w edycji, która sama opowiada swoją historię. Więcej o tym modelu piszemy na jego karcie produktu.
U kogo Eco-Drive sprawdzi się najlepiej
Praktyka
Po pięćdziesięciu latach odpowiedź jest prosta. Technologia Eco-Drive sprawdzi się u niemal każdego, kto ceni sobie komfort, wygodę i prostotę użytkowania. Zakładasz zegarek rano, wieczorem odkładasz na półkę, a cała magia dzieje się w tle. Nie musisz wymieniać baterii, nakręcać mechanizmu ani inwestować w rotomat, żeby zegarek był gotowy do noszenia, kiedy tylko po niego sięgniesz.
Jeśli natomiast lubisz interakcję z zegarkiem, pragniesz otoczyć go swoją uwagą albo po prostu jesteś zegarkowym romantykiem, automaty Citizena dadzą Ci dokładnie to, czego szukasz. Ale jeśli marzy Ci się czasomierz, który świetnie się prezentuje, dba o planetę i nie generuje dodatkowych kosztów, trudno o rozsądniejszy wybór niż zegarek zasilany światłem.
Poznaj zegarki Citizen w naszej ofercie
Jesteśmy autoryzowanym sprzedawcą marki Citizen. Każdy zegarek pochodzi z oficjalnej dystrybucji i objęty jest trzyletnią gwarancją producenta.
Cicha rewolucja, która wciąż trwa
Pół wieku temu pomysł zegarka bez baterii brzmiał jak mrzonka. Dziś zegarki z Eco-Drive pracują na nadgarstkach użytkowników w około stu czterdziestu krajach, a technologia wciąż idzie naprzód. Od dwóch dni pracy w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku, przez pół roku, aż po cały rok na jednym ładowaniu i dokładność jednej sekundy na rok.
Inżynierowie Citizena od początku wiedzieli, że prawdziwe technologiczne rewolucje rodzą się w skupieniu i ciszy, a dopiero ich efekty mają prawo być głośne. Eco-Drive nie domaga się uwagi i nie próbuje niczego udowadniać. Poprzestaje na jednym cichym warunku, którego świat nigdy mu nie odmówi. Prosi tylko o światło.
Twoje Zegarki — autoryzowany sprzedawca Citizena. Masz pytania o konkretny model Eco-Drive? Chętnie pomożemy w wyborze.



